„Ponad 60 punktów. Stan zdrowia bardzo groźny. Należy punkt po punkcie przeanalizować wypełnioną tablicę, aby uratować to, co jeszcze jest do uratowania. Tam, gdzie radykalne środki nie mogą dać natychmiastowego skutku, należy zrewidować swój stosunek do zjawisk zachodzących w naszym życiu przecież na nasze zdrowie wywiera wpływ nie tyle samo zjawisko, ile raczej nasz stosunek do niego.
Pierwszy punkt tego testu w pewnym stopniu wprawił w zakłopotanie mojego rozmówcą. Przez wiele lat profesor, uważał, że ma zły sen. Prawdę mówiąc, śpi on w nocy mocno, ale zasypia z trudem, i sen trwa nie dłużej niż pięć godzin. Jednak po takim śnie Nikitin czuje się dosyć rześki; to właśnie dało mu swego czasu podstawę do opinii, iż ze względu na specyficzny charakter jego systemu nerwowego pięciogodzinny sen zupełnie mu wystarcza. Od tej pory problem snu nie niepokoi profesora. Dlatego też po pewnych wahaniach postanowił w proponowanym teście nie klasyfikować swojego snu jako zły czy niewystarczający. Odpowiadając na drugi punkt testu Nikitin napisał „We wtorek w drodze do pracy i w czwartek w drodze do domu miałem fatalny nastrój". W pierwszym wypadku był zmartwiony tym, że pewne okoliczności nie pozwoliły mu na zrobienie gimnastyki, w drugim zaś — był wyraźnie niezadowolony ze swojej pracy. Rezultat — 2 punkty. „W pracy nastrój na ogół dobry zgodnie z etyką lekarską" — napisał on. Zero punktów. „Nieprzyjemnej pracy nie wykonuję". Zero punktów. Za wszystkie punkty testu od piątego do dziesiątego Nikitin nie otrzymał ani jednego punktu karnego. „W piątek i w niedzielę byli goście, niestety — jadłem ciastka". 2 punkty. .Problemy osobiste — nie bardzo to jest zrozumiałe, ale, oczywiście, mam je. Proszę liczyć mi za to 2 punkty karne". „Dla lekarzy, zarówno jak uczonych czy literatów, praca nadliczbowa jest zjawiskiem normalnym. W tym tygodniu musiałem przez cztery dni pracować wieczorem". 4 punkty. „W poniedziałek w domu miałem zły nastrój w związku z pewną nieprzyjemną wiadomością". 1 punkt. „Wątpliwości co do wykonywanej pracy — mam je bardzo często. Nie mogę tego nazwać niepewnością siebie. Jest to prawdopodobnie co innego — ciągłe dążenie do szukania najlepszych rozwiązań. W pewnym momencie dochodzi się do wniosku (jeżeli chodzi o leczenie czy badania naukowe), że należy zakończyć pracę na danym etapie. Bardzo często pojawia się wtedy uczucie pewnego niezadowolenia, ponieważ takie czy inne okoliczności nie pozwoliły na uwieńczenie danej pracy sukcesem. Uważam, że w tym teście powinno to mnie kosztować 4 punkty karne". „We wtorek bolała mnie głowa". 1 punkt. W sumie — 16 punktów. „A więc stan normalny".“(10)
skrypt sklepu internetowego |kołdry hotelowe, pościel |Masaż Szczecin